RZUTZA3.PL INNE TREŚCICZARNE-KOSZULE-SLABSZE-OD-PGE-SPOJNI-PO-RAZ-KOLEJNY-NIE-ZAGRAJA-W-PLAYOFFS
Czarne Koszule słabsze od PGE Spójni - po raz kolejny nie zagrają w play-offs!
1 dzień temu
W spotkaniu XXXII kolejki BankPekao S.A. 1 Ligi, warszawska KKS Polonia podejmowała, zespół PGE Spójni Stargard - ekipę, która jest jednym z faworytów w walce o "Ekstraklasę". Z kolei stołeczni musieli to spotkanie wygrać, aby zachować szansę na zakwalifikowanie się do czołowej "ósemki " i grę w upragnionych play-offach.
Początek meczu bardzo wyrównany, prowadzenie zmieniało się z akcji na akcję. Dominującymi graczami w swoich zespołach byli: po stronie PGE Spójni Ilia Gromovs, który szybko zdobył sześć oczek po dobrych wykończeniach akcji spod "dziury", a u gospodarzy podobać się mogła gra walecznego Jana Malesy, któremu nie dawali rady ustać w obronie gracze PGE. Po znakomitej akcji and1 Jarosława Mokrosa, goście prowadzili 18-17. Wynik po pierwszych dziesięciu minutach celnym rzutem sytuacyjnym ustalił 20-latek Borowski. KKS Polonia prowadziła z PGE Spójnią 23-21.
Wynik w drugiej kwarcie otworzył celną trójką Patryk Pułkotcki, w dalszej części gry to jednak goście z Zachodniopomorskiego powiększali przewagę nad miejscowymi. Skutecznymi akcjami popisywał się Szymon Szmit, któremu wtórował doświadczony Łotysz Gromovs. W Polonii dobrze po obu stronach parkietu wyglądał waleczny Malesa, jednak to było ciągle za mało na rozpędzonych gości...
Na 90 sekund do końca pierwszej połowy przyjezdni prowadzili już wynikiem 41-33, Stargardzianie mogli liczyć na liczne wsparcie grupy kibiców, którzy pojawili się w sobotnie popołudnie na warszawskim "Kole".
Prowadzenie dla gości celną trójką powiększył Jalen Ray - po dwóch kwartach biało-bordowi prowadzili w Warszawie 44-33.

Początek drugiej połowy Stołeczni zaczęli od szybko zdobytych punktów, jednak w szeregach gości zaczął seryjnie punktować skuteczny Ray, przewaga Stargardzian była nadal dwucyfrowa, po kolejnej skutecznej dobitce Gromovsa goście prowadzili 54-40. Poloniści mieli zaś problemy ze zdobywaniem punktów - Amerykanie nie grali "swojej" koszykówki. Po kolejnej, już czwartej trójce Szymona Szmita, przyjezdni prowadzili wyraźnie 61-45! Jednak w końcówce trzeciej kwarty nastąpił zryw miejscowych. Dobrymi akcjami imponował weteran Jakub Zalewski (szybko zdobyte pięć punktów), mający wsparcie w trafiającym w końcu Robinsonie. Trzecia kwarta zakończyła się rezultatem KKS Polonia Warszawa 57-66 PGE Spójnia Stargard.
Pierwsze dwie minuty czwartej kwarty dawały jeszcze warszawskim kibicom nadzieję na pomyślny rezultat. Po akcjach Zalewskiego i Artura Niemca, przewaga biało-bordowych sięgała zaledwie sześciu oczek, jednak w dalszej części gry znowu kunsztem strzeleckim zaimponował Jalen Ray - 10 punktów w tym fragmencie gry!
W dalszej części ostatniej odsłony Stargardzianie w pełni kontrolowali wynik spotkania. Podobać się mogła gra zawodników z wieloletnim stażem w Ekstraklasie - Jakuba Karolaka i Jarosława Mokrosa. Miejscowi opadli z sił, trener Radosław Kusy na dwie ostatnie minuty wpuścił młodzież do gry... Kolejną celną trójką Jarosław Mokros ustalił wynik spotkania, w którym mocna PGE Spójnia Stargard pokonała KKS Polonię Warszawa wynikiem 89-71.